joga - co czujesz, stając na macie
Joga,  Spokój,  Szczęście

Joga – co czujesz, stając na macie?

Wiecie, za co najbardziej kocham jogę? Za tę ogromną swobodę w jej praktyce oraz pełną możliwość dopasowania sekwencji do naszych możliwości czy samopoczucia. Każdy z nas ma swoją własną historię dotyczącą rozpoczęcia pięknej przygody z jogą. Niektórzy przypadkiem trafili na zajęcia w fitness klubie i postanowili dowiedzieć się więcej. Niektórzy zostali zachęceni przez przyjaciół, którzy opowiadali, jak wiele wspaniałości praktyka wnosi do ich życia. Jeszcze inni, tak jak ja, potrzebowali spróbować czegoś, co ich uspokoi i ukoi myśli w trudnym momencie życia. Ile osób, tyle historii. Tak samo jest z uczuciami, które towarzyszą nam podczas praktyki jogi. Dla każdego z nas joga jest czymś innym i ma wnieść do naszego życia dokładnie to, czego sami chcemy. To jest jak najbardziej normalne! I zarazem przepiękne, że joga jest tak wszechstronna i każdy może znaleźć w niej dokładnie to, czego poszukuje. Każdemu z nas towarzyszą wtedy inne uczucia. Dlatego właśnie przygotowałam ten post, ponieważ chciałabym pokazać Wam tę piękną różnorodność. W tym celu w tekście znajdziecie nie tylko moją wypowiedź, ale również kilku wspaniałych kobiet, które zgodziły się napisać kilka słów na temat tego, co czują, stając na macie do jogi 🙂 

Joga – co czuję, stając na macie?

Stając na macie, odczuwam niewyobrażalny spokój. To moment w ciągu dnia, w którym jestem tylko ja i moja praktyka. Nic więcej nie ma znaczenia. Moje ciało się odpręża i pozbywa wszelkich napięć, które nagromadziły się w wyniku codziennych większych bądź mniejszych stresów. Stając na macie do jogi, skupiam się tylko na sobie, swoim samopoczucie psychicznym i fizycznym. Odczuwam świadomość swojego ciała i pozwalam płynąć mojej praktyce w rytm tego, czego właśnie potrzebuje. Czuję również, że jestem tu i teraz i praktykuję codzienną uważność, która pozwala mi obserwować otaczający mnie świat i ludzi, rozwijać wrażliwość na innych, na przyrodę. Stojąc na macie do jogi nie przytłaczają mnie myśli, że muszę gdzieś gonić po sukces, pieniądze, szczęście czy uznanie. Stojąc na tej macie, wiem, że wszystko czego potrzebuję, jest na wyciągnięcie ręki i wcale nie muszę o nic walczyć. 

Joga – co czujesz, stając na macie?


Kamila Surma

Instagram | Blog | Her Island

Kiedy tylko położę obie stopy na macie, czuję, że jestem dokładnie w miejscu, w którym powinnam być. Czuję wdzięczność za tę chwilę. To jest czas tylko dla mnie, kiedy obserwuję to jak się czuję, jaki jest mój oddech. Akceptuję. Nie oceniam. Mata jest dla mnie również, miejscem, gdzie mierzę się ze swoimi słabościami, myślami, lękami i działaniem ego. To dzięki jodze i medytacji przypominam sobie kim naprawdę jestem. Odzyskuję wewnętrzny spokój, odczuwam miłość, którą obdarzam samą siebie i ludzi wokół.

Kinga Bartkowiak – Zaparzeciherbate.pl

Blog | Instagram | Facebook

Kiedy wchodzę na matę, czuję to, co mi obiecywano, czyli spokój, odprężenie, relaks. Nie zawsze jednak tak jest. Czasami sekwencja wyzwala we mnie zupełnie inne uczucia: niepokój i napięcia. Wtedy z trudem powstrzymuję albo nerwowy śmiech, albo płacz. Czy odczytuję to jako zły sygnał? Czy w takich momentach mylę, że joga mi nie służy? Wręcz przeciwnie. Właśnie wtedy najpełniej ją doceniam, bo wiem, że przechodzenie z asany do asany to nie tylko ćwiczenia fizyczne. Na macie staję również z moimi uczuciami. Czasami jakaś pozycja coś przypomni, przywoła wspomnienie. Innym razem męczy asana, która zawsze była dla mnie komfortowa. Nie potrafię przypomnieć sobie kolejności Powitania Słońca, które przecież robiłam tysiące razy. Podczas praktyki emocje związane z gorszym dniem uchodzą wraz z potem i oddechem. Kiedy zwijam matę, jestem wyciszona i spokojniejsza. Te myśli często i tak ze mną zostają, ale czuję, że się nimi zaopiekowałam, dzięki czemu nie przytłaczają mnie tak bardzo.

 

unalome joga o mnie

Natalia Knopek – Simplife.pl

Blog | Instagram | YouTube | Facebook

Gdy rano rozłożyłam matę, było jeszcze dość ciemno. Ustawiłam ją naprzeciwko dużego okna w salonie. Dom moich rodziców stoi na uboczu. W oddali widać las i gęstą mgłę, która wplotła się między drzewa a trawy. Przez godzinę praktyki mogłam stanąć z nią twarzą w twarz. Patrzeć, jak powoli i zupełnie bezszelestnie odsuwa się coraz dalej, robiąc miejsce dla dalszej części dnia. Na koniec jej pojedyncze skrawki otulały jedynie korony drzew.
Pomyślałam wtedy, że to jedna z piękniejszych chwil na macie, choć tak naprawdę zupełnie zwyczajna. Czułam spokój i wewnętrzną pewność co do tego, że jestem tu, gdzie powinnam być. Wiedziałam, że za chwilę wszyscy wstaną, będzie spokojne śniadanie i równie niespieszna dalsza część dnia. Wiedziałam, że wieczór spędzę na warsztatach w Poznaniu, jak to ktoś z bliskich kiedyś zauważył – kolejna sobota w pracy. Ale ja dokładnie tak to sobie wymarzyłam. Właśnie takie soboty, w których mogę dzielić się jogą ze wszystkimi, którzy tego potrzebują. Byłam wdzięczna.
Praktyka wdzięczności składa się właśnie z takich niewielkich puzzli naszej codzienności. Gdy chcemy wprowadzić ją do swojego życia, a najlepiej do codziennej rutyny, wystarczy po prostu otworzyć oczy i oczywiście serce. A poza tym każdego dnia dać sobie chwilę na to, by przestać biec, a zacząć się przyglądać.
– Fragment pochodzi z książki „Dlaczego joga”

Gosia Kobus-Kwiatkowska – Anatomia Jogi

Strona www | Instagram | YouTube | Facebook

Na macie, podczas praktyki jogi, mamy co „przerabiać”. Nasze lęki, obawy, niska samoocena, poczucie żalu i wiele innych głęboko skrywanych emocji. Wychodzą w najmniej oczekiwanych momentach. Pamiętam, jak płakałam zaczynając mocniejsze wygięcia w tył, które pojawiają się w II serii Ashtanga Jogi. W sumie, to nawet nie było mi smutno. Mimo wszystko łzy leciały mi mimowolnie w mostkach, Kapotasanie, a nawet podczas relaksu! Na szczęście po tygodniu mi to minęło, bo pamiętam jak nie mogłam powstrzymać łez w autobusie miejskim, jadąc na zajęcia na uczelni. Mam wrażenie, że fizyczny aspekt jogi oczyszcza nas z tych emocji jakie zamykamy w ciele. To powolny proces, który jest jak odtrutka na wszystkie negatywne emocje. Im mniej ich mamy w sobie, tym stopniowo zmienia się nasze spojrzenie na świat.
– Fragment pochodzi z artykułu na stronie Miamiko

A Ty co czujesz, stając na macie? Jakie uczucia wywołuje w Tobie praktyka jogi? 🙂