pozwól sobie na smutek
Psychologia,  Rozwój osobisty

Pozwól sobie na smutek!

Chcemy być silni, niezależni, odnosić sukcesy i być szczęśliwi. Walka o pozycję zawodową i społeczną jest dość mocno zauważalna. Chcemy mieć wspaniałe życie, pokazywać innym, jakie jest cudowne i pełne radości. Nie ma tutaj miejsca na smutek, łzy czy jakiekolwiek okazywanie słabości. Przez większość mojego życia dokładnie takie było moje myślenie. Smutek rozumiałam jako coś, co pokaże jak słaba jestem i nie potrafię poradzić sobie z życiem. Dlatego zaciskałam zęby, nie pozwalałam sobie na to i próbowałam jakoś wyzbyć się tych uczuć. Da się? Da! Ale uprzedzam, że tylko do pewnego momentu w życiu. Jeżeli podchodzicie do sprawy tak jak ja kiedyś, muszę Was zmartwić. Przyjdzie dzień, w którym braknie Wam siły i pęknięcie. A co jeżeli pękniecie w takim momencie w życiu, w którym będzie Wam ogromnie ciężko się już pozbierać? Duszenie w sobie tych wszystkich emocji nie może być dla nas dobre. Dlatego pozwól sobie na smutek! To naprawdę nie jest nic złego!

Pozwól sobie na smutek

Często powtarzam, że równowaga jest w życiu niezwykle ważna. I jest niezwykle ważna również w przypadku naszych emocji. Wszystkie uczucia, które przez nas przechodzą są dla nas istotne i potrzebne. Nie tylko radość, szczęście, wdzięczność. Żal, rozgoryczenie, złość czy smutek też powinieneś wpuścić do swojego życia. I nie zrozum mnie źle! Nie każę nagle robić Ci co tydzień blue monday i pogrążać się w wyimaginowanej depresji w celu zachowania równowagi w życiu. Jeżeli Twoje dni pełne są uśmiechu i radości, nawet nie wiesz jak raduje się moje serce, że czujesz się szczęśliwy! Nie każę Ci nagle płakać, gdy nie masz ku temu powodu. Mam na myśli momenty w życiu, w których czujesz się smutny, rozgoryczony, niezrozumiany. Każdy z nas ma takie dni! Czasem po prostu jest nam smutno i nie mamy ochoty na siłę się uśmiechać, bo przecież trzeba pokazać swoje piękne życie pełne nieskończonej radości. Czasem chcemy po prostu płakać, bo jest nam źle. I wiecie co? Powinniśmy wtedy płakać!

Skonfrontuj się z trudnymi uczuciami

Smutek, złość, żal czy inne tego typu uczucia są trudne. Nie da się ukryć, że konfrontacja z nimi może być dla nas ciężka. Ale właśnie dlatego powinieneś sobie na nie pozwolić! Uciekanie w sztuczny uśmiech i powtarzanie wszystkim, że czujesz się wspaniale, gdy wewnątrz płaczesz i nie potrafisz sobie poradzić ze swoimi emocjami, jest po prostu cholernie złe! Smutek czy złość nie wpada do naszego życia bez zapowiedzi i bez najmniejszego powodu. Pojawia się, bo ktoś Cię skrzywdził, zranił, a może sam zaniedbałeś jakąś sferę swojego życia. To oczywiste, że nie lubimy takich emocji. Boimy się o nich mówić, nie chcemy ich okazywać. Ale nie daj sobie wmówić, że jest to oznaka słabości! Że jest coś z Tobą nie tak, skoro nie potrafisz sobie z tym poradzić! Pozwól sobie na ten smutek. Zastanów się, dlaczego się pojawił? Co możesz z nim zrobić? Pozwól sobie na bycie smutnym. Nikt z nas nie musi być wiecznie uśmiechnięty i szczęśliwy, mimo że taką presję może wywierać na Tobie otoczenie. Jeżeli będziesz w sobie to wszystko tłumić, pewnego dnia pękniesz i w końcu będziesz musiał się z nimi zmierzyć. Jednak w moim przypadku zmierzenie się z wieloma trudnymi uczuciami na raz, które dodatkowo gromadziłam przez kilka lat, było dość ciężkie. Czy nie lepiej rozwiązywać takie sprawy na bieżąco?

Trud mówienia o uczuciach

Niektórym z nas mówienie o swoich uczuciach przychodzi niezwykle ciężko. Szczególnie w przypadku tych negatywnych uczuć. Również należę do takich osób! Bez problemu potrafię mówić o tym, że jestem szczęśliwa, co sprawiło mi radość i wywołało moją ekscytację. Jednak przyznać przed kimś, że jestem smutna, że jest mi przykro, że jestem zła i najchętniej bym teraz usiadła i się rozpłakała? W życiu! W prawdzie nauczyłam się już przeżywać smutek i pozwalać sobie na niego. Pozwalam sobie na płacz, gdy tego właśnie potrzebuję. To działa niezwykle oczyszczająco! I choć doskonale wiem i piszę Wam o tym, że nie jest to oznaka słabości, nie potrafię przyznać tego przed inną osobą. Dlatego doskonale rozumiem, jeżeli również macie taki problem! Jestem z Wami i sama również staram się z nim walczyć, bo wiem, że czasem warto powiedzieć komuś, że po prostu jest nam źle. Czasem potrzebujemy zrozumienia, rozmowy czy tego, by ktoś bliski nas przytulił. I choć mówienie o tym jest trudne, wiem, że warto.

Mam wrażenie, że dzisiejszy tekst jest nieco chaotyczny, ale mam nadzieję, że zrozumieliście moje przesłanie! Czasem właśnie tak mam, że zacznę się nad czymś zastanawiać i poczuję ogromną potrzebę, by spisać swoje przemyślenia. A skoro już je zapisuję, to dlaczego nie miałabym podzielić się nimi właśnie z Wami? 🙂