joga a wiara w Boga i religia
Joga,  Lifestyle

Praktykuję jogę, więc nie wierzę w Boga?

Joga – droga ku harmonii ciała i umysłu oraz samorozwoju czy religia szatana? Ile razy spotkałeś się z przekonaniem, że praktyka jogi w chrześcijaństwie postrzegana jest jako grzech i próba nawiązania więzi ze złem? Mogłeś także usłyszeć, że jest to rdzeń religii Indii, który prowadzi do rozchwiania psychicznego, obłędu lub nawet nawiedzenia demonicznego. Mam nadzieję, że nie wierzysz w te teorie, bo joga z religią nie ma nic wspólnego. Nie udało mi się także znaleźć żadnego racjonalnego argumentu, dlaczego Kościół Katolicki uważa to za grzech ciężki. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam na celu krytykowania Kościoła czy chrześcijaństwa i choć nie chcę rozwodzić się tutaj nad swoją wiarą, bo to bardzo prywatna sprawa, generalnie deklaruję się jako katoliczka. Chcę tylko pokazać Wam, że joga nie jest religią i nie widzę w niej absolutnie żadnych przejawów zła i demoniczności.

Skąd pochodzi joga?

Joga wywodzi się z Indii, a jej korzenie sięgają najstarszych dziejów człowieka. Choć pierwsze asany datowane są jeszcze na 5 tys lat p.n.e., pełen system jogi ukształtował się w III w p.n.e., a za twórcę filozofii oraz traktatów jogi uważany jest Patanjali. W tych krótkich sentencjach (sutrach) Patanjali przedstawił jogę jako ścieżkę samorozwoju oraz uniwersalny sposób życia oferujący wiele korzyści dla ciała i ducha. Nikt nigdy (nawet jej twórca) nie nazwał jogi religią.

joga a religia

Joga a religia

W Kościele Katolickim od lat neguje się jogę i przyznaję, że nie byłam w stanie odnaleźć źródła tego zjawiska. Przeczytałam wiele artykułów na ten temat, ale z każdego wynika inna geneza potępienia jogi w chrześcijaństwie. Nie mogę zatem Wam przekazać dlaczego tak się uważa, ale z pewnością mogę udowodnić, że owe przekonania są błędne.

Religia z definicji zakłada posiadanie bóstwa, któremu oddaje się cześć. Nie mamy niczego takiego w przypadku jogi. Do nikogo się nie modlimy, nie przeprowadzamy żadnych rytuałów religijnych, ani nie uzyskamy dzięki niej bożej łaski. Joga ma charakter bardzo neutralny i świecki. Nie jest związana z żadną istniejącą religią (błędnie zakłada się, że jest elementem hinduizmu), ani nie jest religią samą w sobie. 

Joga jest filozofią, a nawet nauką. Jest sposobem życia, który oferuje możliwość wewnętrznego rozwoju, dlatego bez problemu może być praktykowana przez wyznawców różnych religii, jednocześnie nie stojąc z nimi w sprzeczności. 

Joga jest zła?

Zacytuję Wam fragment tekstu, który przeczytałam u Agnieszki Maciąg:

Zacznijmy od zastanowienia się nad tym jaki jest np. nóż – jest dobry czy zły? Można nim zranić, a nawet zabić drugiego człowieka. Można nim również ukroić chleb, by nakarmić głodnego. Codziennie używamy noży, by przygotować posiłki dla naszych rodzin. Zdarzają się jednak na świecie akty przemocy przy użyciu noża.

Więc czy nóż jest dobry czy zły? Nie jest ani taki, ani taki – on po prostu jest narzędziem. To nasz umysł dokonuje wyboru, w jaki sposób zostanie ono wykorzystane.

Wokół nas jest mnóstwo rzeczy, które nie są jednoznacznie ani dobre ani złe. To my decydujemy w jaki sposób je wykorzystać. Możemy korzystać z ich dobrodziejstw albo obrócić je przeciwko nam i sobie zaszkodzić. Jednak jest to zależne tylko od nas. 

Joga również nie jest ani dobra ani zła. Jest narzędziem, które pomaga nam zajrzeć wgłąb siebie i pracować nad naszym rozwojem wewnętrznym. Jeżeli chcesz, by służyła Ci ona tylko do dobrych celów i poprawiania jakości Twojego życia, to tak właśnie będzie. 

Choć moje osobiste zdanie na ten temat jest takie, że dla mnie joga jest ucieleśnieniem dobra i nigdy nie mogłabym nazwać jej złem. W wielkim skrócie – zasady jogi dzielą się na jamy i nijamy, które dotyczą takich kwestii jak:

  • niekrzywdzenie siebie i drugiego człowieka
  • mówienie prawdy
  • niedokonywanie kradzieży
  • wstrzemięźliwość
  • wolność od chciwości
  • czerpanie radości z życia
  • zachowanie umiaru w każdym aspekcie życia
  • zachowanie czystości fizycznej i umysłowej

Czy człowiek kierujący się filozofią jogi i powyższymi zasadami jest zły i popełnia ciężki grzech? Czy joga, która skłania do takich zasad jest zła? W moim mniemaniu są to same dobre rzeczy i jogę zawsze będę identyfikować z dobrem. 

Zatem czy praktykując jogę, nie wierzę w Boga? Mam nadzieję, że teraz już wiecie, że jedno nie wyklucza drugiego, a joga nie koliduje z wyznawaniem swojej religii, ani sama w sobie nią nie jest. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i każdy sam zdecyduje czy uważa jogę za coś dobrego czy złego. Osobiście jednak nie znam nikogo, kto żałowałby podjęcia decyzji o rozpoczęciu praktyki jogi i miał z nią jakiekolwiek złe doświadczenia.