medytacja dla początkujących - dlaczego Ci nie wychodzi
Medytacja,  Równowaga,  Spokój

Medytacja dla początkujących – dlaczego Ci nie wychodzi?

Medytacja, zaraz obok praktyki jogi, jest tym, co pomaga mi zachować spokój i równowagę w życiu. Mogę nie mieć czasu na długie i wymagające sekwencje, ale te kilka minut na spędzenie czasu w ciszy i pełnym oddechu zawsze się znajdzie. Czerpię z medytacji wiele korzyści. Nie tylko pomaga mi zachować spokój, ale również poprawia jakość uwagi i samokontroli.

Medytacja dla początkujących – dlaczego Ci nie wychodzi?

Pamiętajcie jednak: to nie jest tak, że usiadłam pierwszy raz w życiu na macie i już się w niej zakochałam. Na początku budziła we mnie ogromną irytację, bo za nic w świecie nie potrafiłam się skupić i przerwać natłoku myśli napływających do mojej głowy. Czy to się zmieniło? Tak! Inaczej w chwili obecnej wcale bym nie polecała tej czynności 😉 Jak? Nie tyle, co musiałam się po prostu nauczyć medytować, co zdałam sobie sprawę, że za wiele od siebie wymagałam na początku. Zatem jeżeli jesteś na początku swojej przygody z medytacją i denerwujesz się, że wcale Ci nie wychodzi, powiem Ci, co wpłynęło na zmianę mojego podejścia. Mam nadzieję, że te kilka rad pomoże również Tobie 🙂

Za bardzo starasz się nie myśleć

Medytacja zawsze kojarzyła mi się z siedzeniem w kwiecie lotosu i niemyśleniem o czymkolwiek. Takie całkowite odcięcie się od wszystkiego. Jednak to jeden z najczęściej popełnianych błędów. Tak bardzo skupiałam się na tym, by wyprzeć z głowy wszystkie myśli, że całe te kilka minut spędzałam we frustracji, że nie umiem nie myśleć! A przecież zupełnie nie o to chodzi. Z czasem zdałam sobie sprawę z tego, że nie muszę przejmować się falą myśli, które pojawiają się w mojej głowie. Kwintesencją medytacji nie jest oczyszczenie umysłu ze wszystkiego i zapominanie, że w ogóle żyjemy. Ona ma pomóc nam żyć lepiej, pracować nad koncentracją, uważnością i byciem tu i teraz. Pozwól zatem myślom spływać do Twojej głowy. Zastanów się, dlaczego akurat one pojawiają się podczas medytacji, a potem pozwól im odpłynąć i ponownie skup się na oddechu.

Zbyt wiele oczekujesz od medytacji

Wiecie, co jeszcze robiłam? Oczekiwałam, że medytacja magicznie zmieni moje życie. Z łatwością znajdziecie w sieci teksty mówiące o tym, że jest to coś wspaniałego, cudownego i pięknego. Owszem! Teraz mogę się zgodzić, ale z pewnością nie jest to lek na wszystkie zła tego świata. Nieważne jak ktoś będzie zachwalał przy Tobie praktykę medytacji, musisz być świadom tego, że nagle za pierwszym razem Twoje życie diametralnie się nie zmieni. Za dziesiątym też nie 😉 I to nie jest tak, że posiedzisz na macie 10 minut i świat stanie przed Tobą otworem. Medytacja ma pomóc Ci we wprowadzeniu zmian w Tobie samym, co może skutkować zmianami w życiu. Ale wcale nie musi, jeżeli nie będziesz tego chciał. Musisz chcieć coś zmienić czy nad czymś pracować. Medytacja może Ci pomóc w zachowaniu spokoju czy ułożeniu myśli w głowie, ale niczego nie zrobi za Ciebie.

Nie korzystasz z dostępnej pomocy

Zaczynając swoją przygodę z medytacją, uparłam się, że będę po prostu siadać sama na macie w ciszy i spokoju, oddychać i medytować, nie korzystając z żadnej pomocy. Za daleko mnie to nie zaprowadziło, bo po pierwsze – medytacja w kompletnej ciszy zdecydowanie nie jest dla mnie, a po drugie – nie za bardzo wiedziałam jak mam się za to wszystko zabrać. Nie wiem co mną kierowało, że nie chciałam skorzystać z dostępnych i jakże polecanych aplikacji na telefon czy też medytacji prowadzonych, które z łatwością można znaleźć w sieci. Najwidoczniej ubzdurałam sobie, że nie potrzebuję, nie muszę, że będę gorsza, jeżeli będę z tego korzystać. Czasem sama się zastanawiam skąd biorą się moje głupiutkie myśli 😉 Niemniej jednak jeżeli jesteś początkujący w zakresie medytacji, serdecznie zachęcam Cię do skorzystania z filmików dostępnych na YouTube (baardzo polecam Gosię Mostowską!) czy też mojej ulubionej aplikacji – Insight Timer. Rzadko kiedy medytuję sama ze sobą, a obecnie najczęściej właśnie korzystam ze wspomnianych pomocy.

Nie medytujesz regularnie

Wychodzi na to, że na początku swojej przygody z medytacją wszystko robiłam źle 😀 Ale przynajmniej mogę się teraz tym z Wami podzielić, abyście Wy zaczęli lepiej! Jeżeli oczekujesz, że medytacja pozytywnie wpłynie na Twoje życie i zyskasz wszystkie te korzyści, które z niej płyną, bądź konsekwentny i praktykuj regularnie! Nawet jeżeli Ci nie wychodzi, medytuj codziennie lub co drugi dzień. Niech medytacja stanie się częścią Twojego dnia. Tak jak w przypadku wielu innych rzeczy, po prostu wyrób w sobie nawyk przeznaczania chociaż 10 minut dziennie ze sobą na macie. Medytowanie dwa razy w miesiącu może jest lepsze niż nic, ale wówczas nie oczekuj, że da Ci to jakieś cudowne rezultaty.

Nie musisz się martwić, jeżeli Ci nie wychodzi. Nie jesteś jedyny! Najważniejsze to się nie poddawać i próbować dalej, aż w końcu poczujesz, że to ten moment, w którym medytacja stanie się dla Ciebie zbawienna. Przede wszystkim nie narzucaj na siebie żadnej presji. Tutaj nikt się nie ściga, nikt nie musi być lepszy. Tutaj najważniejsza jest relacja z sobą samym. Dlatego pielęgnuj ją!